Zabawy

Dokończcie bajkę

Przeczytajcie wspólnie początek bajki. Pozwól dziecku wymyślić ciąg dalszy historii
i jej zakończenie. Możecie także wspólnie namalować postacie z bajki. Pozwól dziecku puścić wodze fantazji. Nie podpowiadaj zakończenia ani nie sugeruj, jak powinny wyglądać poszczególne postaci.
 

 

Pola kochała bajki. Odkąd pamiętała, mama zawsze na dobranoc kładła się z nią w łóżeczku
i czytała jej te wszystkie najpiękniejsze książeczki, którymi miała w swoim pokoju wypełnione wszystkie szafeczki i półki. Czy to dlatego bajkowe stworki wybrały właśnie ją?

Pola wybrała się tego dnia z babcią na spacer. Miała to być zwyczajna wycieczka do parku, jednak okazała się najbardziej nieprawdopodobną przygodą jej życia, a właściwie... Początkiem przygody!!!

Babcia zasiadła na jednej z parkowych ławeczek, a Pola rozpoczęła poszukiwania najpiękniejszych kasztanów, gdy nagle, ze zdziwieniem zauważyła, że maleńka, ruda wiewiórka przygląda się jej
z zaciekawieniem.
Wiewiórki przecież boją się ludzi - zastanowiła się Pola - a ta nie wygląda na przestraszoną.
Pola zrobiła krok w przód. Delikatnie, powolutku, aby nie spłoszyć zwierzaczka. Wiewiórka jednak, zamiast uciec, nieprzepłoszona stanęła na dwóch nóżkach, jak gdyby czekała, aż Pola podejdzie bliżej. Pola zaczęła przeczuwać, że zaraz stanie się coś zadziwiającego, magicznego
i niesamowitego.
Gdy Pola podeszła już bardzo, bardzo blisko, wiewiórka nagle zeskoczyła z drzewa i obróciła się w kierunku dziewczynki. Zupełnie tak, jak gdyby chciała się upewnić, czy Pola pójdzie za nią.
Dziewczynka obejrzała się za siebie, sprawdzając, gdzie jest babcia. Gdy upewniła się, że babcia siedzi spokojnie na ławeczce, postanowiła iść za wiewiórką. Serduszko biło jej coraz mocniej, jednak nie bała się. Czuła, że wiewióreczka jest jej przyjacielem i nic dziewczynce nie grozi.
Wiewiórka w kilku zwinnych susach podążała wgłąb parku. Tam, gdzie nie było już rowerowych ścieżek ani żadnych spacerowiczów. Park coraz bardziej zaczął przypominać wielki, piękny las...
Nagle wiewiórka zatrzymała się przy jednym drzewie. Było to bardzo dziwne drzewo. Z grubego pnia wyrastały dwa cienkie konary, co wyglądało, jak gdyby drzewo miało ręce, a jego ramiona skierowane były w górę, w stronę słońca...

Wiewiórka wskoczyła na to drzewo, jakby chciała powiedzieć do Poli: Jesteśmy na miejscu.
Pola bez lęku podeszła do drzewa i objęła je swoimi małymi rączkami. Wydawało jej się,
że drzewo zadrżało, ale... może to ten wiatr? Nagle jedna z gałęzi pochyliła się w dół i pogłaskała listkami Polę po policzkach. Pola uśmiechnęła się. Lubiła łaskotki.

Nagle, pośród zielonych listków, Pola dojrzała maleńką postać. Przez chwilkę pomyślała, że śni, że może zasnęła gdzieś w parku na trawie i to wszystko sen! A jednak delikatny wiatr
i łaskotanie gałązek były tak prawdziwe... Pola nachyliła się, aby przyjrzeć się małej istotce.
-Dzień dobry, Pola – wyszeptała wzruszona maleńka postać.
-Skąd wiesz, jak mam na imię? - zapytała przejęta Pola.
-Wszyscy już Cię znamy – uśmiechnęła się maleńka dziewczynka, ześlizgując się z listka.
-Jacy wszyscy? I kim w ogóle jesteś Ty i ta dziwna wiewiórka? - Pola mimo przejęcia próbowała normalnie rozmawiać.
-Nie poznajesz mnie? Przecież opowieść o mnie, to jedna z Twoich ulubionych bajek – roześmiała się tajemnicza postać.
-Calineczka??? - prawie wykrzyknęła ze zdziwienia Pola.
-We własnej osobie – przytaknęła magiczna pani, ukłoniwszy się delikatnie.
-Myślałam... - Pola urwała nagle, jakby nie chciała na głos wypowiedzieć tego, co właśnie pomyślała.
-Myślałaś, że postacie bajkowe żyją tylko w bajkach – dokończyła za nią Calineczka.
Pola nie odpowiedziała. Zarumieniła się tylko.
-Nie wstydź się, większość dzieci już w nas nie wierzy – powiedziała Calineczka, a na Jej twarzy uśmiech zamienił się teraz w smutek.
-Pola!!! - do dziewczynki dobiegł teraz daleki głos babci.
-Muszę iść, babcia mnie woła – prawie rozpaczliwym głosem wykrzyknęła Pola.
-Nie szkodzi, idź! Ale przyjdź tu jeszcze, bardzo Cię prosimy. Jesteśmy w wielkim niebezpieczeństwie, musisz nam pomóc! Zapamiętaj drogę do tego drzewa, proszę Cię! Mieszkańcy domu wszystkich bajek będą czekać na Ciebie. Pa! Do widzenia!

Pola biegła przez park najszybciej, jak mogła. Jej małe serduszko biło tak szybko, że słyszały je chyba wszystkie leśne zwierzątka. Biegła poprzez drzewa i krzewy, byleby tylko znaleźć się
jak najszybciej w domu i o wszystkim opowiedzieć braciszkowi. Kim jest wiewiórka? Czy osoba,
z którą Pola rozmawiała, to była prawdziwa Calineczka? Postać z jej ukochanej bajki?
Czy to prawda, co ją dziś spotkało? A może Pola jest chora? Może to wszystko się jej wydawało? Czy to oznacza, że w wielkim lesie żyją także postaci z innych bajek? Pytania kłębiły się z głowiejmałej Poli, a na żadne z nich dziewczynka nie umiała znaleźć odpowiedzi. Babcia wołała Polę, żeby nie biegła tak szybko. Nie mogła zrozumieć, dlaczego dziewczynka tak szybko chciała wrócić do domu. Spódniczka dziewczynki co chwilkę zahaczała o kolczaste krzewy
i gałęzie, jednak Pola nie zwracała na to uwagi.

Gdy babcia dotarła z wnuczką do domu, w progu powitała je zdziwiona mama:
-Pola, jak Ty wyglądasz, dziecko moje – dziewczynka naprawdę wyglądała zadziwiająco. Potargane włosy, czerwone rozgrzane policzki... A jednak mama Poli zauważyła od razu rozpromienione oczka dziewczynki.
-Dziecko, czy Ty jesteś chora? No tak, masz gorączkę! Te rumieńce i gorące, rozpalone czoło... Mamo, mówiłam Ci, żebyś ubrała Poli czapkę i szalik... Wrześniowa pogoda jest taka zdradliwa... No i ten dzisiejszy wiatr... - Mama Poli zdawała się nie zauważać, że dziś wydarzyło się coś niesamowitego... Pola zaczęła się zastanawiać, czy może o tym wszystkim opowiedzieć komukolwiek. Mama na pewno nie uwierzy. A jej brat? Albo babcia? Czy ktokolwiek uwierzy
w niezwykłą leśną przygodę? Mama położyła córeczkę do łóżka i przykryła grubą kołdrą. Pola, zmęczona i wyczerpana niezwykłym poznaniem, zasnęła.

 

Oglądany: 4899
Najczęściej ogladane

 
Nauka i zabawa
Zwierzęta świata


Kolorowa farma


Wycieczka do zoo