Filmy

Magia dawnej Irlandii

Jak stworzyć świetną animację osadzoną w Średniowieczu? Najlepiej skorzystać z języka ówczesnej sztuki. Tak zrobili autorzy. „Sekretu księgi z Kells". Ich film jest  piękny niczym iluminowany manuskrypt.

 Jeśli się uprzeć, to większość filmów animowanych dla dzieci (tych mądrzejszych, bez idiotycznych gagów) traktuje mniej więcej o tym samym. Mówią małym widzom, że warto być dzielnym, serdecznym dla innych ludzi, szanować najbliższych, przyjaciół, a od kilku lat także naturę, bo skoro dorośli mają być eko to dzieci też. Do tego na ogół pojawia się motyw podążania za własnymi marzeniami lub jak kto woli - głosem serca. „Sekret księgi z Kells" również o tym wszystkim opowiada. Właściwie nic w tym złego, bo baśnie od wieków przekazują dzieciom te same prawdy i wartości i nikt nie zgłasza do tego żadnych pretensji. A skoro wszystko już było, polem do popisu dla autorów takiego medium jak film animowany jest forma graficzna. W przypadku „Sekretu księgi z Kells" warstwa wizualna dosłownie wbija w fotel
(lub w kanapę).

To jeden z najpiękniejszych filmów animowanych, jaki pojawił się w Polsce na DVD w ciągu kilku ostatnich lat. Pod tym względem wszelkie produkcje 3D mogą się schować. Potwierdzają to również specjaliści  z branży i widzowie. „Sekret księgi z Kells" nominowany był w 2010 do Oscara za najlepszą animację, w 2009 zdobył nagrodę publiczności na prestiżowym festiwalu animacji Annecy oraz Grand Prize na międzynarodowym festiwalu w Seulu. Odpowiedzialna za film irlandzko -francusko-belgijska ekipa postawiła sobie ambitne zadanie - stworzyć kreskówkę dziejącą się w średniowiecznej Irlandii (okres najazdu Normanów) inspirując się średniowieczną sztuką. Zrobili to bezbłędnie. Wręcz nie mogło stać się inaczej, bowiem fabuła historii o małym zakonniku Brendanie inspirowana jest jednym z najcenniejszych zabytków średniowiecznej sztuki - tytułowej księdze z Kells (datowanej na 800 rok), przepięknie iluminowanej i zdobionej.

Oglądając film mamy wrażenie, jakby autorzy przenieśli nas do wewnątrz dawnego manuskryptu. Stosują średniowieczną, spłaszczoną perspektywę, kompozycję, a  nade wszystko ówczesną kolorystykę: niezwykle bogatą, kontrastującą i żywą. Na przykład podczas scen, w których występują zestawienia zieleni z pomarańczą, żółcią i złotem, w Średniowieczu uznawanym za barwę. Wszystkie te chwyt nie są jednak sztuką dla sztuki, używane są bardzo swobodnie i stanowią integralną część historii. Akcja filmu dzieje się w średniowiecznej Irlandii, nie zabrakło więc dawnych celtyckich legend, a także pięknie narysowanych scen w dzikim, nietkniętym ręką człowieka lesie.„Sekret księgi z Kells" będzie dla małego widza dużym przeżyciem. Z pewnością nie skończy się tylko na pojedynczym seansie. W filmie pojawia się kilka scen, które młodsze dzieci mogą przestraszyć. Dlatego za pierwszym razem warto oglądać go z rodzicami.

Sebastian Frąckiewicz

„Sekret księgi z Kells", reż. Tom Moore , Nora Twomey,  czas: 75 min, DVD, dystr. Gutek Film
Wiek: 8 +

Oglądany: 6267
Najczęściej ogladane

 
Nauka i zabawa
Zwierzęta świata


Kolorowa farma


Wycieczka do zoo