Filmy

Ale kino: Bramkarz z Liverpoolu i głosy dziecięcego jury

Na koniec naszej relacji z festiwalu Ale Kino, recenzja norweskiego filmu oraz małe podsumowanie dwóch osób z dziecięcego jury.

„Bramkarz z Liverpoolu" to norweska komedia familijna, wyreżyserowana przez Arild Andersena. Opowiada historię dwunastoletniego Jo, uzdolnionego matematycznie acz niezbyt sprawnego fizycznie chłopca, który staje twarzą w twarz z problemami dorastania. Jo musi poradzić sobie ze szkolnymi osiłkami i zdobyć akceptację rówieśników. Przyzwyczaić się do nowego chłopaka mamy, a także wybrać między kolekcjonowaniem piłkarskich kart. Zbiera je od dawna razem z kolegami, a nie idzie to w parze z byciem „dojrzałym" chłopakiem. Sytuacji nie ułatwia pojawienie się w klasie nowej uczennicy Mari. Dziewczyna swoją matematyczną wiedzą i urodą zawraca  Jo w głowie. Na dodatek, tak jak większość „fajnych" dzieciaków, gra w piłkę nożną, przez co mobilizuje chłopaka do powrotu na niezbyt lubiane treningi futbolu...

„Bramkarz z Liverpoolu" to świetna historia o dorastaniu, opowiedziana z perspektywy nastolatka.   Z powodzeniem mogłaby konkurować z popularnymi filmami dla dorastających dzieci, co wnioskuję po żywym zainteresowaniu i reakcjach młodej publiczności, zgromadzonej podczas seansu. Film już od pierwszych scen bawi ( nie tylko dzieci), szybko wciąga w sytuację życiową Jo i do końca utrzymuje się na wysokim poziomie. Chociaż jest norweską produkcją, przedstawiającą lokalne realia, wydaje się opowiadać o uniwersalnych wartościach i sytuacjach, z którymi spotykają się nastolatki z różnych krajów świata. Oprócz humoru i fabuły, na pochwałę zasługuje  realistyczna gra aktorska- młodzi aktorzy wykazali się profesjonalizmem i stworzyli wiarygodne postaci, dzięki którym łatwo można było wciągnąć się w filmową historię.  „Bramkarz z Liverpoolu" trafnie pokazuje sposób funkcjonowania nastolatka na początku drogi do dorosłości.

Karolina Oleksa

"Bramkarz z Liverpoolu", Norwegia 2010, 83 minuty, Od 10 lat, reż. Arild Andersen, scen. Lars Gudmestad

Udało się nam także porozmawiać z dwoma osobami z dziecięcego jury filmów animowanych i z ekspertem w dziedzinie filmów dla dzieci oraz animatorka Anną Błaszczyk

Basia Jędraszczak - członek dziecięcego jury, lat 10

Wszystkie filmy, które oglądałam, bardzo mi się podobały, ale nie miałam swojego ulubionego. Zdecydowanie bardziej wolę długie, pełnometrażowe filmy. Wspólnie z innymi dziećmi chodzilismy na seanse, a potem razem dyskutowaliśmy na ich temat. Mieliśmy też czas żeby się wzajemnie poznać i porozmawiać.

Stanisław Bryś - członek dziecięcego jury, lat 12

Taki festiwal to dobry pomysł, bo pozwala nam integrować się z innymi członkami składu jurorskiego i daje okazję do poznawania nowych filmów, gatunków, technik ich wykonania. Filmy były  bardzo zróżnicowane, było tu dużo różnych kategorii i mieliśmy z czego wybierać.  Wolę kiedy film jest dłuższy, ponieważ można wtedy dokładniej przedstawić temat, ale podobają mi się też krótkie filmy animowane. Niektóre z nich nie były bardzo dobre, ale nie mogę też powiedzieć, że któryś z nich nie był w ogóle interesujący

Rozmawiała: Aleksandra Rzeszowska

Dziecięcy Jury nagrodziło następujące filmy:

W kategorii filmy animowane „Kot w Paryżu" (przeczytaj recenzję)
W kategorii filmy aktorskie „ Jutro będzie lepiej"

Oglądany: 6447
Najczęściej ogladane

 
Nauka i zabawa
Zwierzęta świata


Kolorowa farma


Wycieczka do zoo