Książki

Dzieci kończą naukę o północy 2/3


Po spotkaniu autorskim w Seulu (fot. archiwum Iwony Chmielewskiej)

Kiedy rozmawialiśmy ostatnio, mówiła Pani, że polscy wydawcy niechętnie chcieli wydawać Pani książki, bo mają one opinię zbyt trudnych. Czy teraz, po publikacji „Pamiętnika Blumki" to się zmieniło?
„Pamiętnik Blumki" dużo zmienił w moim życiu zawodowym i poprawił moją sytuację w Polsce i Europie. Jest pierwszą książką, która odbędzie odwrotną drogę: stąd do Korei, gdzie wkrótce zostanie wydana. Po raz pierwszy wydawnictwo koreańskie zakupiło prawa do mojej książki wydanej w Europie, w hanowerskim wydawnictwie Gimpel Verlag. No i fantastycznie, że te prawa zakupiło również wydawnictwo Media Rodzina i książka ukazała się równolegle w Niemczech i w Polsce, wkrótce ukaże się też w Izraelu. W Polsce została zresztą  „Książką Roku 2011" w kategorii książka obrazkowa. Wkrótce ukaże się w Polsce„Kłopot" (w wydawnictwie Wytwórnia) a potem być może następne moje „koreańskie" książki. Zresztą w Korei moje książki też należą do kategorii książek trudnych, ale Koreańczycy lubią i potrzebują stawiać sobie i swoim dzieciom wyzwania. Polityka państwa  temu sprzyja, w mediach dyskutuje się o książkach. Dodam, że tam nauczyciel zarabia bardzo dobrze i jest traktowany jak autorytet. Niemal mistrz, co również było dla mnie dużym zaskoczeniem. Nauczyciele są poszukujący, kreatywni, zachęcani do podejmowania różnorodnych zadań na kreatywność. Np. zeszyty ćwiczeń dla dzieci towarzyszące moim książkom są zrobione w bardzo ciekawy, inteligentny sposób.

Czy Pani książki są wykorzystywane w koreańskich szkołach?
Są wykorzystywane podczas różnych zajęć w szkołach i instytucjach edukacyjnych, może nie jako lektury obowiązkowe, ale wspomagające. Na blogach koreańskich obserwuję też jak ambitne matki fantastycznie pracują ze swoimi dziećmi posługując się moimi książkami,  fotografują dzieci przy pracy a potem chwalą się ich pracami. Zawsze mnie to wzrusza.Nie znam koreańskiego ale mogę sobie chociaż to pooglądać.

ilustracja z niewydanej w Polsce książki "Maum" nagrodznej w bolońskim konkursie

Wróćmy na chwilę do „trudności" Pani książek. Na czym ona polega? Zbyt surowa forma, nie iskrzy się od kolorów?

Nikt mi tego w Polsce dokładnie nie powiedział. Dowiadywałam się tylko, że coś takiego się nie sprzeda. Pewnie chodzi też o ich tematy, bo to nie są książki lekkostrawne i wesołe. To książki, które wymagają poświęcenia im czasu, którego dorośli nie maja za wiele. Zresztą skąd rodzice mają dowiedzieć się, że pojawiła się jakaś ważna książka? W Polsce nie ma żadnej publicznej dyskusji o książkach dla dzieci. Małe ambitne wydawnictwa z trudem się utrzymują, bo nie proponują lekkiej, powszechnie obowiązującej papki. Sukcesy polskich twórców książek są pomijane milczeniem. No cóż, nie jesteśmy drużyną narodową na Euro. Mam narastające wrażenie, że naszym politykom, urzędnikom, dziennikarzom zupełnie nie zależy na ambitnej kulturze dla młodych Polaków.

Ta nagrodzona w Bolonii książka, „Maum - dom duszy" też się w Polsce nie ukaże?
Nie ma szans, bo to propozycja bardzo niszowa.

O czym opowiada ta historia?

Autorką tekstu jest Heekyoung Kim a książka za pomocą metafor  porównuje duszę do domu. Dusza tak jak dom ma swoje okna, ma swoje drzwi, kuchnię, gdzie przygotowuje się posiłki, a nawet toaletę, gdzie możemy spłukać złe myśli. Natomiast to pojęcie „maum", którą tłumaczymy jako dusza, w Korei nie ma kontekstu religijnego, raczej odnosi się do sfery umysłowej, świadomości itp.  Natomiast „Kłopot", który w Polsce się pojawi  to  taka zabawa graficzna ale nie tylko. Dziewczynka prasująca obrus ma kłopot, bo wypaliła ślad żelazka. To prosta historia opowiedziana obrazem, która podobno trafia dobrze zarówno do serc dzieci jak i dorosłych. Ale proste historie mogą mieć dużą głębię - ta akurat opowiada o tolerancji, kreatywnym podejściu do kłopotu i o więzi łączącej trzy pokolenia kobiet.

Zajęcia dla dzieci przed muzeum w Seulu (fot. archiwum Iwony Chmilewskiej)

Mamy w Polsce coraz więcej ciekawych graficznie książek obrazkowych dla dzieci i wobec tego z wydawaniem Pani książek powinno być chyba tylko lepiej.
Oczywiście, mamy. Tegoroczny boloński sukces książki „Wszystko gra", zeszłoroczne wyróżnienia dla polskich książek świadczą o budującej się na nowo potędze polskiej książki dla dzieci. To bardzo optymistyczne jednak ciągle niezauważane na poziomie państwa i jego polityki edukacyjno - kulturalnej. Co z tego, że polscy artyści i wydawcy odnoszą sukcesy skoro przeciętny rodzic nie ma szans się o tym dowiedzieć. Książka obrazkowa tworzona przez artystów to temat w Polsce pomijany, powiedziałabym nawet pogardzany. Z moich osobistych przemyśleń odważę się na jeszcze jedno. Powiedział Pan „graficznie ciekawych". To prawda, mamy w Polsce coraz więcej pięknie zaprojektowanych książek robionych przez naszych młodych i bardzo zdolnych grafików. To są książki zachwycające na poziomie oczu i głowy. Najpierw oczu, bo graficznie to jest wirtuozerskie i świetne, a do tego fabuły są naprawdę inteligentne. Mnie jednak wciąż brakuje książek,  które poza tymi wszystkimi wymienionymi walorami po prostu trafiają w serce, głęboko poruszają i powodują, że mamy dzięki obrazom i krótkim tekstom wiele nowych tematów do rozmów i do poszerzania świadomości. Brakuje mi wizerunków myślących postaci, brakuje złożonych związków międzyludzkich, uczuć, mówienia o wartościach, brakuje metaforycznego operowania słowem i obrazem , ale może ja stawiam zbyt wysokie wymagania książce dla dzieci? Choć wiele takich właśnie głęboko poruszających a do tego pięknie zaprojektowanych i artystycznie ciekawych książek przywożę ze świata i zachwycają się nimi wszyscy znajomi dorośli, pytając natychmiast: dlaczego takich książek nie wydaje się w Polsce? Pięknie wymyślone i mądre, poruszające, społecznie ważne książki obrazkowe stają się natychmiast obiektem pożądania i nie kupuje się ich wyłącznie dzieciom.
I tylko takie książki mnie osobiście interesują: książki o ważnych tematach, książki dla ludzi w każdym wieku.

<< Poprzednia strona Następna strona >>

Oglądany: 7953
Najczęściej ogladane

 
Nauka i zabawa
Zwierzęta świata


Kolorowa farma


Wycieczka do zoo