Książki

Bajki zwierzęce

Dzieciaki uwielbiają wszystko, co ma futro i cztery łapy. Dlatego dziś recenzujemy „Felka i Tolę" oraz „Maskę Lwa" - dwie świetne książka z czworonogami.

„Felek i Tola" to zabawna, bezpretensjonalna historia o przyjaźni i bliskości. W założeniu pozycja kierowana jest do początkujących czytelników. Pierwsze samodzielne lektury nie są prostą rzeczą. Zbyt duża ilość tekstu może zniechęcić, więc warto zaprojektować książkę tak, żeby dziecku czytanie ułatwić. Dzięki kilku prostym zabiegom „Felek i Tola"  rzeczywiście swoje założenia spełnia. Po pierwsze przygody dwójki zwierzaków zostały napisane krótkimi, prostymi zdaniami. Nie ma tutaj rozbudowanych komentarzy i opisów narratora, a punkt ciężkości znajduje się w dialogach, które z zasady mają to do siebie, że dynamizują tekst. Istotny jest także sposób prezentacji tekstu: podobnie jak w utworach poetyckich został rozłożony na wersy, by łatwiej się go czytało, a do tego niektóre zdania (najczęściej oddające emocje bohaterów ) wydrukowano większą czcionką. Wszystkie te edytorskie zabiegi w połączeniu z delikatnymi, akwarelowymi ilustracjami sprawiają, że mały czytelnik będzie mógł swobodnie i bez wysiłku śledzić tekst. Same przygody tytułowych bohaterów opowiadają o prostych sprawach: bitwie na śnieżki, obserwowaniu pór roku, wycieczce do ciemnego lasu czy obżarstwie Felka. Pozwalają poznać świat, a jednocześnie uciekają od prostych, oczywistych morałów.

Z kolei „Maska lwa" to książka obrazkowa przeznaczona dla młodszych czytelników. Przede wszystkim robi wrażenie swoją warstwą graficzną. W związku z tym, że akcja dzieje się na sawannie, chilijska artystka Paloma Validvia postanowiła zatroszczyć się o to, by jej ilustracje miały wiele wspólnego z tradycyjną afrykańską sztuką ludową. Ukazując kolejnych przedstawicieli menażerii Czarnego Lądu  kładzie nacisk na mocny, wyraźny styl  rysunków, ale przede wszystkim na kolor. Zestawia ze sobą zdecydowane, kontrastowe barwy: czerwień, żółć i błękit. Przedstawieni w ten sposób bohaterowie: lew, żyrafa, hipopotam czy słoń wygląda imponująco - dawno nie widziałem tak sprawnego i jednocześnie efektownego operowania kolorem. Ciekawy jest również sposób, w jaki ilustratorka różnicuje plany na rysunkach. Konsekwentnie, nawiązując do sztuki ludowej, perspektywa w rysunkach zostaje spłaszczona, a zwierzaki hasające na drugim planie są mniej kolorowe, narysowane jedynie za pomocą linii konturowej na jednobarwnym tle. Sama fabuła „Maski lwa" nie jest specjalnie odkrywcza, ale za to pożyteczna i budująca. Rzecz opowiada o lwiątku, które nie może wydorośleć i zamiast stać się postrachem mieszkańców sawanny, woli się z nimi przyjaźnić. Ojciec lew zamawia więc u dzięcioła przerażającą maskę, dzięki której zwierzaki nabiorą do malca respektu. Na końcu jednak okazuje się, że warto być sobą, a wszystkie maski są zbędne, bo prawdziwa natura zawsze wyjdzie na wierzch. Przypominanie o tym dzieciakom na pewno im nie zaszkodzi.

 




Sebastian Frąckiewicz

Sylvia Vanden Heede (tekst), Thé Tjong Khing (ilustracje), Felek i Tola, Dwie Siostry, Warszawa 2011

Margarita del Mazo (tekst),  Paloma Valdivia (ilustracje), Maska Lwa, Tako, Toruń 2012

 

Oglądany: 7746
Najczęściej ogladane

 
Nauka i zabawa
Zwierzęta świata


Kolorowa farma


Wycieczka do zoo