Gry tradycyjne

Zostań znawcą zwierząt

Czy da się połączyć doskonałą zabawę z przyrodniczą i geograficzną edukacją? „Fauna" udowadnia, że tak. Ta gra planszowa powinna znajdować się w każdej świetlicy szkolnej.

  Niektórzy rodzice pamiętają lekcje geografii, na których musieli zdawać kartkówki z tzw. mapki. Dla osób nie będących wzrokowcami, zapamiętywanie kolejnych miast, państw, pasm górskich i rzek, a następnie nanoszenie ich na poszczególne kontynenty było nie lada wyzwaniem. Z kolei ci rodzice, którzy wchodzili w wiek szkolny na początku lat 90-tych zapewne mieli do czynienia z kolorowymi atlasami geograficznymi dla dzieci z dwójką bohaterów przypominających Jacka i Agatkę w mangowej wersji. Atlasy wyróżniały się tym, że w środku znajdowały się mapy kontynentów, a na nich zwierzęta występujące na danym obszarze. „Fauna" autorstwa znanego niemieckiego projektanta gier Friedemanna Friese łączy ze sobą te dwa doświadczenia: kartkówkę z geografii i atlasy ze zwierzakami.

Twórca (matematyk z wykształcenia) przyznaje, że wymyślił grę kilka lat temu jako prezent dla swojej ówczesnej dziewczyny, która była wielką miłośniczką zwierząt. I choć związek im się nie udał, to gra - jak najbardziej. „Fauna" uchodzi za jedną z najlepszych i najbardziej wciągających zabaw edukacyjnych. Nie w tym ani krzty przesady. Aby poznać zasady, potrzebujemy dosłownie kilku minut, natomiast gra przynosi mnóstwo emocji. Głównie dlatego, że nie ma tu elementu losowego, a cała zabawa polega na szacowaniu oraz „obstawianiu" pól i wartości. Pudło składa się dużej mapy świata, znaczników w różnych kolorach i 360 kart zwierząt z całego świata. Na każdej z kart znajduje się nazwa zwierzęcia, informacja o obszarach, na których ono występuje a także, jego cechy fizyczne: waga, długość, a czasem także długość ogona. Gracze tasują karty zwierząt i umieszczają je w specjalnym pudełku zbudowanym tak, aby informacje o gatunku (poza nazwą) były ukryte.

Załóżmy, że losujemy kartę z Kojotem. Zwierzę posiada 9 obszarów występowania (są oczywiście takie, gdzie ten obszar jest jeden), możemy szacować także ciężar danego gatunku, długość i długość ogona. Teraz pozostaje nam tylko trafić w odpowiednie widełki danej wartości i dobrze umieścić swój znacznik na mapie. A wbrew pozorom nie jest to takie proste, tym bardziej, że wśród kart znajduje się wiele egzotycznych zwierząt, a obszarów na mapie jest sporo i nie wystarczy po prostu położyć znacznika na Afryce. Dużo frajdy sprawia szacowanie cech zwierzęcia, co rozwiązuje się metodą różnych porównań, np, skoro chomik jest wielkości małej śliwki to powinien warzyć...Związku z tym, że za każdy obszar i każdą cechę dostajemy osobne punkty, gracze, którym łatwiej zgadnąć, jak długi jest Kojot niż właściwie umiejscowić go na mapie wcale nie muszą być ciągle w tyle.

Autor gry celowo wprowadził równowagę między punktacją za obszary, a punktacją za oceniane rozmiarów zwierzaków. Im więcej osób bawi się w „Faunę" tym emocji jest więcej, ale przy maksymalnej liczbie - czyli sześciu - zaczyna się już niezły chaos. Chociażby dlatego, że dla gracza, który obstawia obszary jako ostatni może na planszy zostać niewiele miejsca. Stąd warto wprowadzić regułę, że każdy ma prawo zacząć turę jako pierwszy - wtedy szansę się wyrównają. Dużo mówi się dziś o edukacji poprzez zabawę. W przypadku wielu gier (zarówno planszówek, jak i gier video) to stwierdzenie na wyrost, a elementy naukowe bywają zdawkowe. Jednak w "Faunie" dostajemy naprawdę konkretną porcję zabawy i konkretną porcję wiedzy. Doskonała rzecz.

Sebastian Frąckiewicz

Friedemanna Friese, Fauna, Wydawnictwo Portal

wiek: producent oznaczył grę jako zabawę dla graczy od 10 roku życia, ale młodsze dzieci interesujące się zwierzętami i geografią również dadzą sobie radę.

 

Oglądany: 7128
Najczęściej ogladane

 
Nauka i zabawa
Zwierzęta świata


Kolorowa farma


Wycieczka do zoo